Na kole po České republice! (den 2 (6))
-
DST
80.00km
-
Sprzęt duży biały
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jako że Šternberk leży niedaleko Olomouce (czyli Ołomuńca, ale polska nazwa w ogóle mi się nie podoba), rejonie śmierdzą... znaczy się słynącym ze śmierdzących serków, tzv. olomouckých tvarůžků, w planach było zwiedzanie poświęconego im muzeum w Lošticach. Co odważniejsi (czyli Lechu i ja :-)) zdecydowali się na zakup lodów o smaku olomouckich serków, ale żadne z nich (czyli z nas) nie dało im rady :D
Zanim dotarliśmy do muzeum, zatrzymaliśmy się w jednej hospůdce nad małym jeziorkiem, a tam...
Jak tylko dopadnę gdzieś kota, to muszę go pomiętosić, tak też było i tym razem :-) Nasz "Pan ředitel", czyli Milek Štercl został tam z kolei dopadnięty przez miejscową telewizję, a co z tego wyszło, można zobaczyć
tutaj.
Po muzeum czas na obiad. Ale żeby na ten obiad zasłużyć, trzeba było się wdrapać stromym podjazdem (12% nachylenia). Udało mi się to zrobić bez zsiadania z roweru!
A po obiedzie każdy już we własnym zakresie wrócił do bazy -- my się urwaliśmy polską grupą i bardzo przyjemną drogą, z wieloma odcinkami wiodącymi w dół, dotarliśmy na kemping.